Dzisiaj jest środa 19 czerwca 2024 r. imieniny Gerwazego, Protazego, Sylwii
Spis treści
Z Gminy | Z urzędów | Z terenu
Bezpieczeństwo jest sprawą nas wszystkich - rozmowa z komendantem KPP w Starych Babicach
Z sesji Rady Gminy
Gmina w TV
Przeciąć gminę mieczem autostrady - o sprawie jest już głośno
Wniosek przeszedł
Nowa taryfa energii elektrycznej
Co z dopłatami dla rolników
Gospodarstwo rolne bezpieczne dla człowieka i środowiska - konkurs KRUS
Potrzebujący otrzymali paczki
Temat miesiąca
Babinicz dla Stanisława Szury
Bezpieczna gmina
Wypadki nie dzieją się same - ciągle niebezpiecznie na drogach
Misie ratują dzieci
Przemoc - problem wokół nas
Mieszkańcy naszej gminy
Warto żyć i śpiewać - spotkanie seniorów
Kultura | Sport
Bale, bale - jak to w karnawale
Nauczycielskie jasełka - nauczyciele wystąpili dla uczniów
Otwórzmy dzieciom świat - jasełka w Borzęcinie
Do pobrania
gazeta w wersji pdf
Kontakt

 

Adres redakcji:
05-082 Stare Babice, ul. Rynek 32,
tel. 22 722-92-08, 604-881-527

Redaktor naczelny:
Marcin Łada,
Sekretarz redakcji:
Karolina Gwarek
e-mail: redakcja.babice@gmail.com

Wydawca:
Gminna Biblioteka Publiczna
w Starych Babicach,
05-082 Stare Babice; ul. Polna 40
tel. 22 722 92 77
e-mail: bibbab@interia.pl

NUMER KONTA WYDAWCY:
WBS o/Stare Babice
37 8015 0004 3015 0734 2030 0001


Zapraszamy do ogłaszania się na łamach Gazety Babickiej
Wszystkie uzyskane środki z reklam wspomagają budżet Gminnej Biblioteki i są wykorzystywane do uzupełniania księgozbioru i audiobooków.

 

 

Gazeta Babicka 01/2005

Bezpieczeństwo jest sprawą nas wszystkich...

Komendant Policji Powiatowej w Starych Babicach, młodszy inspektor Jacek Piłkowski pracuje w naszej gminie już 2 lata. Przez ten czas udało mu się zreorganizować tę jednostkę, stworzyć oddział policji konnej, odnowić tabor samochodowy i doprowadzić do uzyskania wszystkich potrzebnych decyzji i projektów dotyczących budowy nowej siedziby policji powiatowej. Plany Komendanta sięgają jednak dalej...

- Ze wstępnych podsumowań 2004 roku, jakich dokonuje Komenda Stołeczna Policji wynika, że w problematyce kryminalnej (uwzględniając dynamikę przestępczości i wykrywalność sprawców) KPP w St. Babicach uplasowała się na 4 miejscu wśród 9 komend powiatowych działających wokół Warszawy.
Gmina St. Babice jest w naszym powiecie w środku tabeli zagrożeń, w niechlubnej statystyce przodują gminy: Łomianki przed Ożarowem i Błoniem. Wynika to ze specyfiki terenu, zawsze więcej przestępstw jest tam, gdzie znajduje się więcej firm, łatwiejszy dojazd i więcej ludności.

-Dziś mamy 4 miejsce w Garnizonie Warszawskim, jednak wcześniej babicka policja oceniana była nieco gorzej?
- To prawda, ale odkąd dokonaliśmy zmian strukturalno-organizacyjnych i przyjęliśmy inne zasady służby, adekwatne do zagrożeń, nasza praca stała się bardziej skuteczna. W pierwszym kwartale ubiegłego roku zajmowaliśmy ostatnie miejsce wśród komend powiatowych w Garnizonie Warszawskim.
Po zmianie zasad działania zajmujemy środkową pozycję. Przyjęliśmy nowych policjantów, mamy więcej etatów i zaczęły pojawiać się konkretne efekty naszej pracy. Wielu funkcjonariuszy jest zaangażowanych w służbę, podejmowaliśmy także różne dodatkowe działania z własnej inicjatywy i to pozwoliło nam - używając języka sportu - zmienić naszą pozycję w tabeli.

- Co stwarzało najwięcej problemów?
- Przez długi czas borykaliśmy się z problemem wandalizmu i chuligaństwa w autobusach linii 714 i 712. Dziś już ukróciliśmy ten proceder. Sprawcy tych czynów zostali zatrzymani przez nieumundurowanych policjantów. W wyniku wzmożonych działań zatrzymaliśmy także wielu dilerów narkotyków i narkomanów, którzy posiadali przy sobie środki odurzające. Możemy się także pochwalić ujęciem dwóch grup przestępczych dokonujących kradzieży samochodów na tzw. koło czy kolec. Działały one głównie na trasie nr 2, na odcinku od Ożarowa do Błonia - na terenie naszego powiatu. Jak się okazało byli to przestępcy z terenów Pragi i Wołomina. Zostali zatrzymani na gorącym uczynku w wyniku pościgu.

- Jakie efekty pracy policji ceni Pan Komendant najbardziej?
- Mógłbym odpowiedzieć żartem, że skuteczne. Możemy pochwalić się pewnymi sukcesami. Jesteśmy obecnie najlepsi wśród komend powiatowych, jeśli chodzi o przeciwdziałanie przestępczości narkotykowej. Przodujemy w Garnizonie Warszawskim w statystyce dotyczącej ujawniania przestępców związanych z tą branżą. Dilerzy, których zatrzymaliśmy, mieli przy sobie po około 100 g czystej amfetaminy, a u jednego z terenu Babic znaleĄliśmy 11 działek amfetaminy i 14 marihuany - wszystko to miał schowane w starej lodówce, którą trzymał na podwórku.
W ubiegłym roku zatrzymaliśmy także wielu przestępców poszukiwanych listami gończymi. Osoby te ukrywały się na terenie naszego powiatu, a zdarzało się, że w gminie St. Babice podejmowały prace sezonowe. Niektórzy mieszkańcy - właściciele gospodarstw rolnych oburzali się wręcz, że sprawdzamy i legitymujemy ich pracowników, ale właśnie takie działania doprowadziły do tego, że wielu przestępców znalazło się za kratami. Pochodzili przeważnie z odległych miejsc Polski: z Suwałk, z Gdańska, Krakowa, Rzeszowa - tam byli bezskutecznie poszukiwani, a zatrzymaliśmy ich tu, na terenie działania naszej jednostki. Nieraz dziwię się gospodarzom, że nie sprawdzają kogo zatrudniają. Podobnie jest również z obiektami, które są wynajmowane. W szopach i garażach grupy przestępcze rozbierają często samochody, nawet dwa w ciągu jednej nocy. Również i takie obiekty sprawdzamy. Nasze działania doprowadziły do ujawnienia kilku złodziejskich dziupli.

- Co jest obecnie największym problemem i największym zagrożeniem dla bezpieczeństwa mieszkańców naszej gminy?
-Sądzę, że wzrastająca dynamika włamań do domów jednorodzinnych. Na pewno mają wpływ na to bezrobocie i chęć łatwego życia niektórych osób, ale często również sami mieszkańcy prowokują sprawców. Zdarza się np. że luksusowe samochody nie są na noc chowane do garaży. Stoją tuż za bramą. To prowokuje złodziei, sądzą być może, że jeszcze lepszy samochód jest w garażu. Włamują się, wykonując klasyczny skok "na śpiocha". Dostają się do domu w nocy, plądrują szybko parter podczas, gdy gospodarze śpią na górze. Ich łupem padają często kurtki z kluczami i dokumentami, które właściciele posesji zostawiają w przedpokoju. Kradnąc je złodzieje odjeżdżają z reguły samochodem domowników.
W sezonie budowlanym plagą były włamania na place budów. Robotnicy często po fajrancie zostawiają w szopach elektronarzędzia czasem nawet o dużej wartości, a wszystko to zamknięte jedynie na skobel z kłódką. Duże szkody wyrządzali także zbieracze złomu, którzy potrafili wymontowywać grzejniki czy inne elementy metalowych instalacji z nowo budowanych domów.

- Jak zatem możemy się uchronić przed podobnymi niespodziankami?
- Powinniśmy nauczyć się przewidywać to, co może nas złego spotkać. Nie zostawiać w łatwo dostępnych miejscach kluczyków i dokumentów, chronić nasze mienie instalując dobre oświetlenie przed domem - np. takie, które włącza się pod wpływem ruchu, dobre zamki nie tylko drzwi, ale i do okien, a także alarmy. Oczywiście to wszystko kosztuje i nie każdego na to stać. Namawiam jednak wszystkich do działania, na które nie trzeba wydawać pieniędzy, a które przynoszą najlepsze efekty. Interesujmy się tym, co dzieje się w naszej najbliższej okolicy. Czy nie kręcą się nieznane osoby, czy nie parkują obce samochody. W przypadku podejrzeń warto zadzwonić do nas, nawet anonimowo. Policja będzie sprawdzać wszystkie sygnały o podejrzanych zachowaniach nieznanych osób. To właśnie dzięki informacji mieszkańców, w ub. roku zatrzymaliśmy wielu sprawców włamań. Warto zdać sobie z tego sprawę, że dziś bezpieczeństwo jest sprawą nas wszystkich. Jeśli dostaniemy na czas informację, że coś dziwnego dzieje się w okolicy, możemy zapobiec wielu przestępstwom.

- Obserwując działanie Pana Komendanta widać, że ma pan wizję funkcjonowania nowoczesnej jednostki policji...
- Traktuję swój zawód poważnie i staram się być profesjonalistą w tym, co robię. Nauczył mnie tego mój ojciec - gliniarz z wieloletnim stażem - jeśli się już coś robi- trzeba to robić dobrze i mierzyć siły na zamiary. Można snuć różne wspaniałe wizje, ale trzeba patrzeć realnie na to, co jest możliwe. Nasza jednostka od samego początku skazana była na niepowodzenie, niedoetatyzowana, niedofinansowana, zmuszona jest działać w trudnych warunkach lokalowych, a wiadomo, że to wszystko przekłada się na efekty pracy. Staram się jednak robić to, co jest możliwe.

-Stworzenie oddziału policji konnej było pomysłem, który sprawdził się na tym terenie i zyskał aprobatę mieszkańców.
- Tak, ale nie obyło się jednak bez trudności. Utrzymanie koni kosztuje, a do tego dochodzą jeszcze koszty związane z ich opieką weterynaryjną i podkuwaniem. Dlatego też możemy się cieszyć, że oddział ten nadal istnieje, ale zawdzięczamy to w dużej mierze przychylności władz samorządowych i mieszkańców, którzy pomagają nam w utrzymaniu koni. Cieszy również duże zainteresowanie dzieci tym oddziałem, około 15 młodych ludzi stale przychodzi do stajni, aby pomagać przy różnych pracach, a w zamian za to policjanci nieodpłatnie uczą ich jazdy konnej. Zainteresowanie dzieci jest bardzo duże i mogłoby ich przychodzić znacznie więcej, ale nie ma po prostu już miejsca, dlatego też chciałem zaproponować, aby w Zielonkach, obok nowo budowanego stadionu piłkarskiego stworzyć zagrodę dla koni, stajnię i powołać sekcję jeĄdziecką. Wtedy konie policyjne po służbie mogłyby szerzej służyć młodzieży, a policjanci z uprawnieniami instruktórów jeĄdziectwa przekazywaliby tam swoją wiedzę adeptom tego sportu. Zainteresowanie jeĄdziectwem jest tak duże, że myślę iż warto dać młodzieży szansę rozwoju w tym kierunku.

- Opracował Pan program bezpieczeństwa dla naszego powiatu, jakie są jego dalsze losy?
- Z przykrością muszę stwierdzić, że jedynie gmina St. Babice zainteresowała się tą tematyką. Inne samorządy uważają zapewne, że zapewnienie bezpieczeństwa jest jedynie rolą policji. Tymczasem program ten zakładał szereg działań prewencyjnych niedopuszczających do powstania przestępstw. Jednym z jego elementów jest edukacja młodzieży i informowanie jej o zagrożeniach. Wiele jednak naszych działań rozbija się o braki finansowe. Policja nie ma środków na drukowanie pomocy naukowych dla dzieci, broszurek propagujących bezpieczne zachowania, czy chociażby światełek odblaskowych. Jedynie przy pomocy sponsorów czy samorządów możemy przeprowadzać takie działania.

- Jakie jeszcze zmiany chciałby Pan Komendant wprowadzić w policji powiatowej?
-Mamy obecnie 178 etatów (6 wakatów). Chciałbym oczywiście obsadzić je wszystkie, a nawet jeszcze zwiększyć ilość policjantów na tym terenie, borykamy się jednak z trudnościami lokalowymi. O ile rozbudowa komendy powiatowej powinna zacząć się już w tym roku, o tyle większy problem jest z uzyskaniem mieszkań dla policjantów. Rozmawiałem już w tej sprawie z Wójtem Gminy, jednak na konkretne działania samorządu będziemy musieli trochę poczekać. Gmina St. Babice nie dysponuje obecnie lokalami komunalnymi. Z kolei pensje policjantów nie są zbyt duże i w efekcie uniemożliwiają funkcjonariuszom zaciąganie kredytów budowlanych.
Chciałbym w najbliższym czasie zwiększyć ilość policjantów - przewodników z psami służbowymi - do co najmniej pięciu (obecnie jest dwóch). Pozwoliłoby to dysponować stale podczas służby przewodnikiem z psem, bez konieczności, jak to się czasami zdarza, sprowadzania go z Warszawy. Mamy również plany związane z rozbudową komendy. W jednym z pomieszczeń nowego budynku znalazłoby się miejsce dla sekcji monitoringu. W kilku miejscach gminy zainstalowanoby kamery, które będą stale przekazywać obraz bezpośrednio do komendy. Doświadczenia ogólnopolskie w tej dziedzinie dowodzą, że kamery mają doskonałe działanie prewencyjne. Ich instalacja nie jest dziś kosztowna - trzeba by tylko zapewnić etaty dla osób, które będą pełnić dyżury przy monitorach. Kolejnym zagadnieniem, które wymaga rozwiązania jest konieczność zakupu nowych samochodów dla policji. Mimo że sytuacja w porównaniu do lat ubiegłych jest nieco lepsza, mamy m.in. pięć Peugeotów 307 i Forda Focusa, to do stanu optymalnego jest jeszcze daleko. Szukamy zatem możliwości nabycia kolejnych pojazdów. Jeśli władze samorządowe zdecydowałyby się zasponsorować nam 50% wartości samochodu, to drugą połowę środków na ten cel otrzymamy z Komendy Głównej. Dziś np. mamy 3 samochody w warsztacie. Jeden z nowych Peugeotów został zniszczony w wyniku wypadku. Pijany kierowca wjechał w tył naszego radiowozu stojącego na światłach. Mimo że ten kamikadze stracił prawo jazdy, miał ponad 1,5 promila alkoholu we krwi i po otwarciu drzwi samochodu wypadł na jezdnię, to zdążył wcześniej zniszczyć nam radiowóz. Z takimi właśnie problemami musimy na co dzień borykać się w naszej pracy. Staramy się jednak wykonywać ją jak najlepiej i służyć społeczeństwu mimo wielu trudności.

mł.





ostatnia aktualizacja - 25.01.2014;    webmaster     Stronę od 20.06.2004 odwiedzono - razy