Dzisiaj jest niedziela 14 lipca 2024 r. imieniny Kamili, Kamila, Marcelego
Spis treści
Z Gminy | Z urzędów | Z terenu
Potrzeba dzieła miłosierdzia - rozmowa z Ojcem Prowincjałem SMA Wojciechem Lulą
Drogowy zawrót głowy, czyli co nowego na ul. Warszawskiej
Z sesji Rady Gminy
Spotkanie opłatkowe
Wolontariusze z certyfikatami
Zebraliśmy górę grosza
Puchar dla "Klaudynka" - podsumowanie roku działkowiczów
Lekcja ekologii w oczyszczalni
Jubileusz 5-lecia Zespołu Interdyscyplinarnego
Temat miesiąca
Mikołaj to najlepszy Święty!
Kultura | Oświata | Sport
Anioły są... w Urzędzie Gminy
Chopin na ludowo - wystąpiła Maria Pomianowska z zespołem
Świąteczna paczka
Mistrzyni kolędowego śpiewania - cudowne dziecko Ania Pioterczak
Bezpieczna gmina
Babiniczanie na komendzie
Nie pozwól się krzywdzić - relacja ze spotkania przeciw przemocy domowej
Do pobrania
gazeta w wersji pdf
Kontakt

 

Adres redakcji:
05-082 Stare Babice, ul. Rynek 32,
tel. 22 722-92-08, 604-881-527

Redaktor naczelny:
Marcin Łada,
Sekretarz redakcji:
Karolina Gwarek
e-mail: redakcja.babice@gmail.com

Wydawca:
Gminna Biblioteka Publiczna
w Starych Babicach,
05-082 Stare Babice; ul. Polna 40
tel. 22 722 92 77
e-mail: bibbab@interia.pl

NUMER KONTA WYDAWCY:
WBS o/Stare Babice
37 8015 0004 3015 0734 2030 0001


Zapraszamy do ogłaszania się na łamach Gazety Babickiej
Wszystkie uzyskane środki z reklam wspomagają budżet Gminnej Biblioteki i są wykorzystywane do uzupełniania księgozbioru i audiobooków.

 

 

Gazeta Babicka 12/2006

Potrzeba dzieła miłosierdzia

150 lat istnienia na świecie, 75 lat w Polsce, 15 lat w Borzęcinie Dużym - Stowarzyszenie Misji Afrykańskich (SMA) obchodzi w grudniu br. trzy jubileusze. Z tej okazji przed Domem Misyjnym 8 grudnia odsłonięto pamiątkową tablicę. Misjonarze na co dzień realizują przykazanie Chrystusa - "IdĽcie i nauczajcie wszystkie narody". Dzielą się przesłaniem miłości, nadziei i ewangelicznej solidarności. Oprócz posługi misyjnej na terenach pierwszej ewangelizacji w Afryce, misjonarze wykonują również ogromną pracę socjalną. Jaka jest dzisiejsza Afryka i co w pracy misjonarzy sprawia najwięcej problemów, opowiedział nam Ojciec Prowincjał Wojciech Lula.


Za początek istnienia Stowarzyszenia Misji Afrykańskich przyjmuje się 8 grudnia 1856 r., kiedy to ks. bp Melchior de Marion-Bresillac przybył do Bazyliki Matki Bożej z Fourviere w Lionie i powierzył Maryi założone przez siebie zgromadzenie misyjne. Obrało ono za cel ewangelizację ludów Afryki, w szczególności tych, do których docierało najmniej misjonarzy. Początek obecności SMA w Polsce sięga 1931 r. Wtedy to ks. Francois Xavier Hirsch zakupił posiadłość w Nininie w diecezji poznańskiej, otworzył tam Niższe Seminarium Misji Afrykańskich. W chwili wybuchu wojny SMA w Polsce liczyło 5 księży, 6 braci, 21 kleryków na formacji w Belgii i Francji oraz około 60 uczniów w Nininie. Wojna przerwała rozwój SMA w naszym kraju, a w latach powojennych władze komunistyczne skonfiskowały jego majątek -zgromadzenie przestało praktycznie istnieć. Zmiany ustrojowe w Polsce umożliwiły w maju 1989 r. erygowanie Fundacji Polskiej SMA przez Zgromadzenie Generalne. 15 września 1991 r. otwarto podwoje Domu Formacyjnego w Borzęcinie Dużym i Wyższego Seminarium Duchownego SMA. Obecnie dom ten jest siedzibą Prowincji Polskiej SMA i miejscem formacji przyszłych misjonarzy. Tu mieści się również Centrum Pomocy Misjom "Moyo", Centrum Chary-tatywno- Wolontariackie "Solidarni" oraz muzeum kultury i sztuki afrykańskiej. SMA w Polsce liczy 21 księży i 10 kleryków, którzy pracują w Maroku, Republice Środkowoafrykańskiej, Tanzanii i Togo.

Jaka jest religijność Afrykańczyków?
Afrykańczycy są ludĽmi bardzo religijnymi, jednak ich wiara różni się od naszej. U nas w centrum wszystkiego jest Jezus Chrystus, który pośredniczy między Bogiem a człowiekiem, będąc jednocześnie Synem Bożym. U nich Bóg jest kimś bardzo odległym, człowiek nie może kontaktować się z Nim bezpośrednio, tylko za wstawiennictwem świata duchów, stąd w Afryce mówimy o religiach animistycznych. Zdaniem Afrykańczyków wszystko w przyrodzie - każda roślina czy zwierzę ma swojego ducha. Również działalność człowieka odbywa się za pośrednictwem duchów - ponieważ wykonując jakąś czynność (np. zrywając rośliny, polując na zwierzęta) człowiek narusza równowagę w przyrodzie - musi zatem prosić duchy, aby mu to działanie wybaczyły, stąd modły Afrykańczyków o szczęśliwe polowanie, czy zbiór drewna na opał.

Czy modlą się do Boga?
Relacje między widzialnym a niewidzialnym nie dotykają samej Osoby Boga, który w ich rozumieniu, tak jak u nas, też jest jeden,ale łączy się z ludĽmi jedynie za pośrednictwem świata duchów. A duchy są oczywiście dobre i złe.
Świat afrykański bazuje na harmonii pomiędzy nimi, utrzymuje ją jednak strach. Szamani wykorzystują niewidzialne moce, aby zachować porządek w tym świecie. Mogą działać w sposób dobry, pomagając np. w chorobie, ale potrafią również wykorzystywać złe moce, aby daną sytuację obrócić korzystnie dla siebie i społeczności danej wioski. W Afryce istnieje silny kult zmarłych. Ludzie poprzez śmierć przechodzą do świata przodków i opiekują się żyjącymi. W Togo dla przykładu członkowie plemion Kabie dzielą się ze zmarłymi resztkami napojów i jedzenia. Kilka razy w roku pozostawia się też żywność na grobach. Duchy w nocy korzystają z pożywienia. Jeśli ktoś nie dba o nie, może sprowadzić na siebie nieszczęście.

W dzisiejszym cywilizowanym świecie trudno w to uwierzyć. Ostatnio jednak w mediach pojawiła się ciekawa informacja o tym, że policjanci z Centralnego Biura Śledczego odzyskali w Polsce bezcenne maski rytualne z XVIII i XIX wieku, pochodzące z Zimbabwe. Afrykański dyplomata dziękując za zwrot tych relikwii, przestrzegł jednak przed ich dotykaniem...
- Kiedyś byłem osobą wątpiącą w te sprawy. Jednak to naprawdę istnieje. Afryka jest pełna tajemnic. Widziałem np. Święte Lasy, gdzie składane są ofiary, ma do nich dostęp jedynie szaman. Spotkałem też wyodrębnione świątynie - ogrodzone stalle i inne wyraĽnie oznaczone "tradycyjne święte miejsca". Ktoś, kto narusza przyjęte w Afryce zasady, musi się liczyć z tym, że może spotkać go nieszczęście. Objawia się to w różny sposób, wypadkiem lub złym losem, który może przytrafić się nawet komuś z rodziny winowajcy. To jest część wyznania Wudu, istniejącego także w dzisiejszym świecie. Same maski nie są groĽne, ale jeśli odprawiono w nich rytuał, który ma ściągnąć na złodzieja złe duchy, może on obawiać się o swój los. Maska rytualna przedstawia ducha, przywołując go do świata żywych. Trzeba podchodzić do tego z ogromną pokorą, wielu rzeczy jeszcze nie wiemy. W Polsce przekleństwo też może mieć swoją moc. Zawsze lepiej żyć w zgodzie z ludĽmi i szanować ich kulturę.

Jak zatem Ojcowie misjonarze poruszają się w tak tajemniczym świecie?
Jedziemy tam z wiarą, która nas posyła i jednocześnie z szacunkiem dla religii afrykańskiej. Misjonarzy musi cechować ogromna tolerancja i cierpliwość. Nie można brutalnie wchodzić w obszar świętości Afrykańczyków. Musimy wiedzieć, co jest dla nich ważne i okazać szacunek.
Naszą pracę w Afryce możemy porównać do dziejów apostolskich. Pierwsi misjonarze borykali się z ciężarem nadzwyczajnej wiadomości - Chrystus żyje, bo zmartwychwstał, a z drugiej strony musieli pokonywać stare wierzenia i przyzwyczajenia. W Polsce mamy ponad tysiąc lat chrześcijaństwa, a przecież stale trzeba ewangelizować nowe pokolenia.
Miałem okazję pracować w wiosce Pigmejów, w której wśród 250 osób jedna przygotowywała się do chrztu. Na ten dzień złożyły się lata pracy i modlitwy. Misja istniała tam od 25 lat, dopiero po 10 latach przebywania z nami niektórzy zapytali, czy mogą być ochrzczeni.

Jak przebiegają Święta Bożego Narodzenia w Afryce?
Nasze działanie w czasie Adwentu polega nie tylko na przypominaniu, że zbliża się czas, kiedy przychodzi na świat Jezus, ale również koncentrujemy się na tym, by społeczność od strony wewnętrznej przygotować na ten szczególny dzień. Nakłaniamy ich, aby próbowali się oczyścić, zaniechać sporów i pojednać się między sobą. Święta są momentem kulminacyjnym, do którego wszyscy długo się przygotowują.
Należy jednak rozumieć specyfikę Afryki. Całkiem inaczej świętuje się, kiedy jest gorąco i trzeba szukać ochłody w cieniu. Po Mszy Świętej nie ma postnej wigilii. Je się to, co jest w danym miejscu. W dzień Bożego Narodzenia wszyscy przychodzą ubrani w sposób odświętny. Po Mszy zasiadają do wspólnego posiłku, przygotowanego dla kilkunastu rodzin. Wówczas Boże Narodzenie jest prawdziwym świętem wioski i wszystkich chrześcijan, towarzyszy mu zawsze radosny śpiew i taniec.

Czy buduje się tam żłóbek lub szopki?
Te wizualne elementy świąt nie zawsze występują w Afryce, nie ma również tradycyjnej choinki. Ale musimy pamiętać, że w czasach pierwszych chrześcijan również ich nie było i pojawiły się dopiero w póĽniejszych wiekach. W Afryce natomiast często odgrywa się sceny bożonarodzeniowe, przypominające dawne średniowieczne misteria.
Nie każdy przecież potrafi czytać, żywa ewangelizacja trafia najskuteczniej do ubogich ludów. Pracujemy na terenach pierwszej ewangelizacji - tam, gdzie wszystko dopiero się rozpoczyna. Zupełnie inaczej jest we wspólnotach afrykańskich, które istnieją od 100 lat, one już zaadaptowały formy świętowania, istniejące powszechnie w Europie.

Co przeszkadza w pracy misjonarzy?
Największym problemem ewangelizacyjnym jest dotarcie do miejsc, w których toczy się wojna, panują konflikty etniczne i głód. Tak jest właśnie w Sierra Leone, Liberii, Sudanie, czy nawet Rwandzie - kraju "chrześcijańskim". Musimy wówczas przekazywać nie tylko prawdę o Panu Jezusie, ale także nakłaniać do przebaczenia i pokoju. W sytuacjach konfliktów zbrojnych ciężko jest jednak coś zrobić. Jak mówić o Chrystusie, gdy ktoś przed chwilą stracił kogoś z rodziny? Jak tłumaczyć, że to co się dzieje, nie jest wolą bożą? To wymaga od misjonarzy ogromnej wiary. Tu nie ma miejsca na zwątpienie.

Narażacie się Ojcowie na niebezpieczeństwa?
Kiedy poruszamy się po afrykańskich drogach, jesteśmy zatrzymywani przez policjantów. Szukają pieniędzy, albo broni, a gdy się do czegoś przyczepią, mogą nas przetrzymywać przez kilka godzin. Trzeba wtedy zachować zimną krew. Jeśli ktoś da się sprowokować do awantury, takie spotkanie może skończyć się tragicznie. W czasie naszej formacji w Republice Środkowoafrykańskiej zostaliśmy napadnięci przez bandytów w domu misyjnym. Jeden z naszych kleryków - Robert Gucwa wyrwał się zbirom i pobiegł po pomoc. Bandyci zaczęli strzelać i Robert zginął. Dopiero póĽniej dowiedzieliśmy się, że napad rabunkowy był przykrywką, aby ukazać bezradność prezydenta kraju, który nie jest w stanie zapewnić bezpieczeństwa Kościołowi - jedynej w miarę sprawnie działającej instytucji w tym rejonie. Stając po stronie biednych i prześladowanych, często znajdujemy się na celowniku tych, którzy mają władzę i wykorzystują ją do swoich celów.

Dom w Borzęcinie stanowi centrum Stowarzyszenia Misji Afrykańskich w Polsce?
Jest to dom prowincjalny SMA, który służy również jako dom formacyjny dla kandydatów realizujących swoje powołanie kapłańskie na misjach w Afryce. Stąd zarządzamy naszymi strukturami, mamy jeszcze także drugą siedzibę w Piwnicznej Zdrój. Organizujemy również działania wolontariatu, który pracując w Polsce, pomaga wolontariuszom w Afryce. Osoby te rozprowadzają w supermarketach opłatki i kartki świąteczne, a za pozyskane w ten sposób pieniądze kupujemy w Afryce lekarstwa i jedzenie dla najbiedniejszych. Wszystkie nasze siły i starania ogniskujemy wokół realizacji dzieł socjalnych, które pomagają w ewangelizacji. Potrzeba dzieła miłosierdzia - jak pisze Papież Benedykt XVI w swojej ostatniej encyklice - aby można było ukazać człowiekowi, że Bóg go prawdziwie kocha.

Marcin Łada

Drodzy Przyjaciele Misji! Dzieląc się radością z cudu Nocy Bożego Narodzenia składam Wam serdeczne życzenia w imieniu całej wspólnoty Stowarzyszenia Misji Afrykańskich. Niech Jezus, który jest darem Boga Ojca dla nas, obdarza Was pokojem, radością i miłością, hojnie błogosławiąc w Nowym Roku 2007.
Z misyjnym pozdrowieniem

Ks. Wojciech Lula SMA
Prowincjał
Nr konta:
Stowarzyszenie Misji Afrykańskich
PEKAO S.A. XIII O/Warszawa
94 1240 2034 1111 0000 0308 5215





ostatnia aktualizacja - 25.01.2014;    webmaster     Stronę od 20.06.2004 odwiedzono - razy