Dzisiaj jest sobota 24 października 2020 r. imieniny Marty, Marcina, Rafała
Spis treści
Z Gminy | Z urzędów | Z terenu
Dobry początek - rozmowa z Henrykiem Kuncewiczem - Przewodniczącym Rady Gminy
Mistrz Ortografii
Z sesji Rady Gminy
Nowe gniazda dla bocianów
Z gminy na Polagrę
Partnerstwo z Holandią
Ogrodnicza już po remoncie
Temat miesiąca
Historia sprzed 100 lat. O rodzinie Cholewińskich opowiada Elżbieta Lubicz Bakanowska
Kultura | Oświata | Sport
Dzień Kangura
Mistrz matematyki
Jest Wiosna - jak świętowano 21 marca
Ekologia bliżej nas
Już za chwilę Wielkanoc. Byliśmy w "Grupie dla Dzieci" w Zielonkach
Do pobrania
gazeta w wersji pdf
Kontakt

 

Adres redakcji:
05-082 Stare Babice, ul. Rynek 32,
tel. 22 722-92-08, 604-881-527

Redaktor naczelny:
Marcin Łada,
Sekretarz redakcji:
Karolina Gwarek
e-mail: redakcja.babice@gmail.com

Wydawca:
Gminna Biblioteka Publiczna
w Starych Babicach,
05-082 Stare Babice; ul. Polna 40
tel. 22 722 92 77
e-mail: bibbab@interia.pl

NUMER KONTA WYDAWCY:
WBS o/Stare Babice
37 8015 0004 3015 0734 2030 0001


Zapraszamy do ogłaszania się na łamach Gazety Babickiej
Wszystkie uzyskane środki z reklam wspomagają budżet Gminnej Biblioteki i są wykorzystywane do uzupełniania księgozbioru i audiobooków.

 

 

Gazeta Babicka 03/2007

Nowe gniazda dla bocianów

W naszej gminie na stałe mieszka kilkanaście bocianich par. Opieką nad ich gniazdami zajmuje się Urząd Gminy oraz Państwo Mariola i Grzegorz Połutrenko, którzy specjalizują się w budowie platform pod bocianie gniazda. Ostatnio takie konstrukcje ustawili w Janowie i Klaudynie. Należą one do najwyższych na Mazowszu i są widoczne nawet z dużej odległości. Miejmy nadzieję, że dostrzegą je także wracające do kraju ptaki.


W naszej gminie znajduje się obecnie 11 bocianich gniazd, umieszczonych na specjalnych platformach i słupach wolnostojących. Budową tego typu konstrukcji zajmują się Państwo Mariola i Grzegorz Połutrenko, którzy na początku lat 90-tych założyli firmę, specjalizującą się w kompleksowej ochronie gniazd bocianów. Przemiany w budownictwie, dachy kryte blachą i inne nowoczesne technologie sprawiły, że ptaki nie mogą już budować swoich gniazd w tradycyjny sposób. Trzeba im zatem pomóc.
Pierwszą, platformę ustawono w Starych Babicach w 1994 roku - jest to metalowa konstrukcja z drewnianym wkładem i osadzonym na nim wiklinowym wieńcem. Podobne zamontowano m. in. w Borzęcinie, Koczargach i Mościskach, a ostatnio także w Janowie i Klaudynie.
- Po raz pierwszy przyjechaliśmy do Janowa 12 lat temu. Przy ulicy Andersa przewróciła się wówczas stara topola z ważącym prawie sto kilogramów gniazdem - wspomina Grzegorz Połutrenko - W związku z tym kilka metrów dalej postawiliśmy betonowy słup z platformą, na której umieściliśmy część dawnej bocianiej siedziby. W tym roku trzeba było jednak całą konstrukcję wymienić. Okazało się, że słup jest zniszczony, a w dodatku niebezpieczny, ponieważ przechylił się na linię energetyczną. Nową, drewnianą platformę założyliśmy na wysokości 12 m. Najpierw wykopaliśmy głęboki na 2 m dół, w którym umieściliśmy fundament dla słupa wolnostojącego. Był z tym duży problem, bo teren okazał się grząski i ziemia stale się zsypywała. Do postawienia słupa użyliśmy specjalnego dĽwigu.
Druga platforma stanęła w Klaudynie przy ulicy Ciećwierza. Bocianie gniazdo na topoli było w całości zmurszałe. Baliśmy się, że lada dzień runie na ziemię. Dlatego postawiliśmy obok 10-metrowy słup, a następnego dnia przy użyciu podnośnika koszowego obcięliśmy stare gniazdo i jego część przełożyliśmy na platformę.
Konstrukcje w Janowie i Klaudynie są jednymi z najwyższych na Mazowszu. Gniazda umieszczono tak wysoko, aby uchronić bociany przed wpadaniem na linie energetyczne. W ten sposób każdego roku umierają setki tych ptaków. Szczególnie zagrożone są te, które gnieżdżą się bezpośrednio na słupach energetycznych. Kiedy podczas pierwszych lotów młode bociany starają wznieść się w powietrze, często dotykają przewodów i giną. Dlatego Państwo Połutrenko skonstruowali specjalny podest ochronny do montażu na stacjach transformatorowych, które znajdują się w pobliżu gniazd. Opracowali również tzw. grzebień ochronny do zakładania na liniach średniego napięcia. W tym roku takie grzebienie, wykonane ze specjalnych tworzyw, założą po raz pierwszy na Mazurach. Zostaną one przymocowane do czubków słupów linii energetycznych. Znajdujące się w ich górnej części wypustki w kształcie zapałek uniemożliwią ptakom siadanie w miejscach niebezpiecznych.
Jak widać, bociany są narażone na cały szereg zagrożeń, toteż Państwo Połutrenko nie narzekają na brak zajęć. W tym roku na terenie Mazowsza ustawili już ponad 40 słupów wolnostojących, działają jednak także w innych regionach Polski.

Warto się ubezpieczyć!
Problem z gniazdami bocianimi dotyczy całego kraju. Co roku ptaki rozbudowują swoje gniazda, które stają się przez to coraz cięższe. Już po 20-30 latach ważą nawet kilkaset kilogramów. Bociania siedziba w Janowie miała ciężar 400 kg, ale są też takie, które osiągają średnicę półtora metra i ważą ponad tonę. Dlatego namawiamy ludzi, żeby zaczęli się ubezpieczać od wypadków związanych z bocianimi gniazdami. Jeśli gniazdo jest duże i spadnie np. na dach budynku, może spowodować znaczne szkody. Jeśli runie na sąsiednią posesję, właściciel drzewa, na którym znajdowała się niebezpieczna konstrukcja, będzie pociągnięty do odpowiedzialności. Gniazd nie można jednak samowolnie zdejmować - grożą za to wysokie kary. Najpierw trzeba uzyskać pozwolenie Ministra Ochrony Środowiska oraz zagwarantować, że dla bocianów stworzy się nowe stanowisko. Zgodnie z ustawą o ochronie gatunkowej zwierząt, platformy wolno ustawiać tylko w okresie od 17 paĽdziernika do 28 lutego. W innych terminach jest to dopuszczalne wyłącznie w szczególnych wypadkach. Przez cały rok można natomiast zakładać gniazda, które będą dopiero czekać na osiedlenie się nowych lokatorów.

Gniazdo w Janowie
Czasem zwracają się do nas osoby prywatne z prośbą o ustawienie platformy. Nie możemy im jednak zagwarantować, że bociany rzeczywiście zamieszkają w nowym miejscu. W zeszłym roku w okolicach Grójca pewien profesor poprosił nas o postawienie słupa z gniazdem, bo w pobliżu domu widział bociany. Konstrukcję zamontowaliśmy w lipcu, póĽnym wieczorem. Już następnego dnia ptaki siedziały w gnieĽdzie. To były młode bociany, szykujące się do odlotu, ale zapamiętały miejsce, więc w tym roku być może znowu tam przylecą.
Wracając z zimowisk do Polski, bociany przemierzają ponad 10 tysięcy kilometrów. W zależności od warunków pogodowych, mogą pokonywać od 50 do 300 kilometrów w ciągu doby. Z reguły co rok osiedlają się w tych samych miejscach. To niezwykłe, że potrafią bezbłędnie odnaleĽć swoje siedziby: muszą przecież najpierw trafić do Polski, a następnie do określonego województwa, w województwie do starostwa, w starostwie do gminy, w gminie do sołectwa, a w sołectwie - do konkretnego gniazda.
W tym roku pierwsze bociany pojawiły się w naszym kraju dużo wcześniej niż zwykle. W gminie Stubno na Podkarpaciu zagościły już na początku marca. Kilka dni temu przyleciały także do Janowa.
- Obawiam się tylko, że w związku z imponującym rozwojem gminy, bocianów na naszym terenie będzie coraz mniej, -mówi Grzegorz Połutrenko - nie sprzyjają im bowiem zmiany dokonywane przez człowieka w przyrodzie: osuszanie podmokłych łąk, wycinanie starych drzew, zadrutowanie krajobrazu. W związku zmtym wiele ptaków przenosi się na obszary bardziej peryferyjne. Niezwykłe jest jednak to, że mimo niedogodnych warunków, część z nich nadal osiedla się w pobliżu Warszawy. Spośród wszystkich gniazd na Mazowszu, bociania siedziba w Mościskach znajduje się najbliżej stolicy, a mimo to ptaki co rok tam wracają. W niewielkiej odległości od Warszawy jest także gniazdo w Janowie. Jednak z biegiem czasu, jeśli przekształcenia środowiska nada l będą postępowały tak gwałtownie jak dotąd, bociany mogą całkiem opuścić naszą gminę.

Karolina Gwarek





ostatnia aktualizacja - 25.01.2014;    webmaster     Stronę od 20.06.2004 odwiedzono - razy