Dzisiaj jest sobota 24 października 2020 r. imieniny Marty, Marcina, Rafała
Spis treści
Z Gminy | Z urzędów | Z terenu
Dobry początek - rozmowa z Henrykiem Kuncewiczem - Przewodniczącym Rady Gminy
Mistrz Ortografii
Z sesji Rady Gminy
Nowe gniazda dla bocianów
Z gminy na Polagrę
Partnerstwo z Holandią
Ogrodnicza już po remoncie
Temat miesiąca
Historia sprzed 100 lat. O rodzinie Cholewińskich opowiada Elżbieta Lubicz Bakanowska
Kultura | Oświata | Sport
Dzień Kangura
Mistrz matematyki
Jest Wiosna - jak świętowano 21 marca
Ekologia bliżej nas
Już za chwilę Wielkanoc. Byliśmy w "Grupie dla Dzieci" w Zielonkach
Do pobrania
gazeta w wersji pdf
Kontakt

 

Adres redakcji:
05-082 Stare Babice, ul. Rynek 32,
tel. 22 722-92-08, 604-881-527

Redaktor naczelny:
Marcin Łada,
Sekretarz redakcji:
Karolina Gwarek
e-mail: redakcja.babice@gmail.com

Wydawca:
Gminna Biblioteka Publiczna
w Starych Babicach,
05-082 Stare Babice; ul. Polna 40
tel. 22 722 92 77
e-mail: bibbab@interia.pl

NUMER KONTA WYDAWCY:
WBS o/Stare Babice
37 8015 0004 3015 0734 2030 0001


Zapraszamy do ogłaszania się na łamach Gazety Babickiej
Wszystkie uzyskane środki z reklam wspomagają budżet Gminnej Biblioteki i są wykorzystywane do uzupełniania księgozbioru i audiobooków.

 

 

Gazeta Babicka 03/2007

Partnerstwo z Holandią
nie tylko w muzyce


Nadchodzące święta to czas refleksji i głębokich przeżyć religijnych, ale także sporo wolnych chwil do zagospodarowania wspólnie z rodziną.
O tym, jak swój wolny czas spędzają Holendrzy, rozmawiam z Fiet van de Boel - holenderską dziennikarką, mieszkającą od 10 lat z mężem Polakiem i synem w Polsce.
Panią de Boel poznałem podczas zagranicznego wyjazdu naszych samorządowców. Powiedziała wówczas, że postara się pomóc babickiej gminie w nawiązaniu kontaktów z jednym z samorządów w Holandii. Być może niektóre rozwiązania dotyczące propagowania kultury uda się przeszczepić na nasz teren.


Jaki jest stosunek do kultury przeciętnego Holendra?
Wszędzie na świecie ludzie interesują się kulturą, ponieważ ona wzbogaca i upiększa życie. To w jakim stopniu i w jakiej formie ludzie się angażują, jest sprawą bardzo indywidualną. Moi rodacy często czynnie angażują się w kulturę (szkoły muzyczne, orkiestry, zespoły, chóry, kluby teatralne itd.). Polacy natomiast mają dużo wiedzy na temat kultury i historii, ale z ich czynnym udziałem w życiu kulturalnym jest chyba trochę gorzej.

Skąd Pani zdaniem ta różnica się bierze?
W Holandii są inne zwyczaje spędzania wolnego czasu. Niebagatelna jest też kwestia finansowa. Społeczeństwo holenderskie ma do dyspozycji więcej środków, które pozwalają na czynny udział w życiu kulturalnym.

W jaki sposób Holendrzy spędzają swój wolny czas?
Po Drugiej Wojnie Światowej szybko odbudowaliśmy swój kraj i od końca lat pięćdziesiątych mogliśmy - w przeciwieństwie do Polaków - już spokojnie żyć. Mieliśmy zatem czas na kulturę i sport nie tylko jako widzowie i kibice, ale także czynnie biorąc udział - często całymi rodzinami - w występach i zawodach. W ten sposób mogliśmy swobodnie się rozwijać w dziedzinach kultury i sportu. Teraz takie możliwości otwierają się przed Polakami. Obserwuję, że coraz więcej osób z tych możliwości korzysta. Ale widzę też coś, co może hamować proces zaangażowania całych rodzin w kulturę i sport. Hmm..., jakby to powiedzieć. To jest delikatna sprawa...
Jestem bardzo ciekaw, co Pani ma na myśli.
Dobrze, tylko bardzo proszę, by się na mnie nie obraziły panie. Co kraj, to obyczaj. Polki tradycyjnie dużo czasu spędzają w kuchni robiąc świetne potrawy dla swojej rodziny i gości. Wiele Holenderek ma nieco inne priorytety. Jedzenie - owszem musi być solidne, ale lepiej, żeby gotowanie nie zajmowało zbyt wiele czasu. Ten zaoszczędzony czas, zwłaszcza w weekendy kobiety aktywnie spędzają z rodziną. Można wtedy wspólnie jeździć na rowerze, regularnie towarzyszyć dzieciom. Dopingować je na zawodach, oklaskiwać na występach lub wspólnie zwiedzać wystawy. W Holandii wiele kobiet pracuje tylko na półetacie, dzięki czemu mamy mają trochę czasu, by dopilnować swoje dzieci i zaprowadzić je na różnorodne zajęcia artystyczne i sportowe, by nie przysiadywały całymi godzinami przed komputerami lub odbiornikami TV. To stanowi duży problem we wszystkich krajach rozwiniętych, bez wyjątku.

W jakim stopniu edukacja kulturalna jest uwzględniana w programach oświatowych?
Jeżeli chodzi o szkoły podstawowe, to myślę, że programy oświatowe dotyczące kultury Polski i Holandii niewiele się różnią. Może tylko szkoły holenderskie są lepiej wyposażone w pomieszczenia i sprzęt potrzebny do działań artystycznych. W niektórych miejscowościach samorząd gminny ułatwia dzieciom dostęp do kultury, finansując edukację muzyczną na terenie szkoły po godzinach lekcyjnych. W szkołach średnich, gdzie uczęszcza młodzież w wieku 12-18 lat, sytuacja wygląda trochę inaczej. Od pewnego czasu licea mają w swoich programach "wychowanie kulturalne"- poza lekcjami z plastyki i muzyki. W czasie zajęć oprócz wiedzy teoretycznej, przygotowuje się występy artystyczne, uczęszcza na koncerty i wystawy, pisze recenzje itp. Można ten przedmiot jeszcze bardziej rozszerzyć, jeżeli on stanowi część wybranego profilu. To jest pewna nowość w programach oświatowych krajów europejskich. A w Holandii ten element edukacji kulturalnej jest najbardziej rozwinięty.

W Pani rodzimym miasteczku Thorn funkcjonują dwie duże amatorskie orkiestry dęte, które grają niemalże jak orkiestry zawodowe. Jak można to osiągnąć w miasteczku liczącym zaledwie 2,5 tyś. mieszkańców?
To dość nieprawdopodobna historia. W 1840 roku rozpoczęła działalność orkiestra, która w 1863 z powodu poważnego konfliktu się rozpadła. Wskutek czego powstały dwa nowe zespoły - co również wiązało się z totalnym rozbiciem lokalnej społeczności. Każdy mieszkaniec bez wyjątku był związany z jedną ze stron. Od samego początku obie orkiestry żyły więc w ostrej rywalizacji. Aż do takiego stopnia, że nikt z jednej strony nie śmiał wstąpić w związek małżeński z osobą z drugiej strony. Konflikt przetrwał prawie 100 lat. Dobrze pamiętam z czasów swojej młodości problemy z nim związane. Ta rywalizacja, w którą były zaangażowane całe rodziny, miała ogromny wpływ na rozwój poziomu wykonawczego. W dniu dzisiejszym małżeństwa są już "mieszane", ale rywalizacja i ambicje nie wygasły. Ważną rolę odgrywają też marketing i przedsiębiorczość. W tych dziedzinach podejście jest profesjonalne.
Na stanowiska dyrygentów zatrudnia się zawodowych muzyków. Nic dziwnego, że w tak małym mieście istnieją dwie duże - wspaniale grające - orkiestry amatorskie, które dają systematyczne koncerty i występują na prestiżowych imprezach na terenie Holandii i w wielu krajach świata. Być może w niedalekiej przyszłości jedna z orkiestr przyjedzie także do Polski.

Czy znakomicie grające orkiestry amatorskie znajdują się tylko w Thorn - co jest związane z historycznym konfliktem i rywalizacją?
Jest więcej bardzo dobrze grających orkiestr. Z tego co wiem, orkiestry z Thorn są najlepsze, ale poziom orkiestr z okolicznych miejscowości coraz bardziej przybliża się do poziomu tych z Thorn. Bowiem istnieje w tym regionie bardzo mocna chęć, by im dorównać.

Dziękuję za rozmowę. Na zakończenie chciałbym złożyć Pani najlepsze życzenia świąteczne.
Ja również składam Panu i czytelnikom Gazety Babickiej życzenia smacznego jajka, które na pewno będzie w Polsce bogatsze i smaczniejsze niż w Holandii.

Mariusz Dżyga





ostatnia aktualizacja - 25.01.2014;    webmaster     Stronę od 20.06.2004 odwiedzono - razy