Dzisiaj jest środa 15 lipca 2020 r. imieniny Henryka, Igi, Włodzimierza
Spis treści
Z Gminy | Z urzędów | Z terenu
Warsztaty HACCP
Kwiaty zamiast śmieci
Nastał czas radości!
Z sesji rady gminy
Razem o naszych sprawach
Babickie Towarzystwo Cyklistów
Temat miesiąca
Dzień Ziemi
Powiatowy Konkurs Muzyczny
Bezpieczna gmina
Strzały w Babicach
Spotkanie przed szczytem
Nie muszę być bezbronna!
Informacje
Nowości w zasiłkach
Za pięć dwunasta - dopłaty dla rolników
Sport
Dwa razy srebro...
To jest piłka!
Do pobrania
gazeta w wersji pdf
Kontakt

 

Adres redakcji:
05-082 Stare Babice, ul. Rynek 32,
tel. 22 722-92-08, 604-881-527

Redaktor naczelny:
Marcin Łada,
Sekretarz redakcji:
Karolina Gwarek
e-mail: redakcja.babice@gmail.com

Wydawca:
Gminna Biblioteka Publiczna
w Starych Babicach,
05-082 Stare Babice; ul. Polna 40
tel. 22 722 92 77
e-mail: bibbab@interia.pl

NUMER KONTA WYDAWCY:
WBS o/Stare Babice
37 8015 0004 3015 0734 2030 0001


Zapraszamy do ogłaszania się na łamach Gazety Babickiej
Wszystkie uzyskane środki z reklam wspomagają budżet Gminnej Biblioteki i są wykorzystywane do uzupełniania księgozbioru i audiobooków.

 

 

Gazeta Babicka 04/2004

Rozmiar: 25307 bajtów Justyna Szczepanik jest przewodniczącą Gminnej Komisji Oświaty, Kultury, Promocji Zdrowia i Sportu. Pracuje jako nauczyciel dyplomowany w ZSP w Borzęcinie. Jest również radną okręgu obejmującego: Wierzbin, Zalesie, Stanisławów, Mariew i Budę.

- Jakie sprawy Pani zdaniem wymagają w gminie najpilniejszego rozwiązania?
- Chciałabym efektywnie wykorzystać czas mojej kadencji, zwłaszcza że kilka spraw z okręgu, który reprezentuję, już od dawna domaga się realizacji. Jedną z nich, o której często mówią mieszkańcy Mariewa jest budowa wodociągu. Jeśli wykonamy tę inwestycję i dokończymy wodociąg w Stanisławowie, będziemy mogli powiedzieć, że cała gmina ma już dobrą wodę. Wszystko wskazuje na to, że prace związane z wodociągiem zakończą się jeszcze w tym roku.
Ważną sprawą dla wielu mieszkańców jest przewidywana modernizacja ulicy Warszawskiej. Jednym z bardziej niebezpiecznych miejsc jest odcinek między Wojcieszynem a Borzęcinem. Nie ma tam chodnika, w czym oczywiście nie ma nic dziwnego, bo w tej okolicy przeważają pola i domów jest niewiele. Ale jednak jest to teren uczęszczany przez ludzi, którzy chodzą tamtędy na zakupy, do kościoła i ośrodka zdrowia. Na drodze warszawskiej odnotowujemy wiele wypadków, zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym. Dlatego też możemy się cieszyć, że powstanie tam w niedalekiej przyszłości chodnik i ciąg pieszo-rowerowy.
Obecnie na ukończeniu są już prace związane z planowaniem tej inwestycji. Następnym ważnym zagadnieniem jest konieczność poprawy komunikacji. Dobrze się stało, że wreszcie ZTM podpisał z Gminą porozumienie, na mocy którego wszystkie dotychczasowe linie autobusowe zostały zachowane. Ważne jest teraz wprowadzenie większych gabarytowo autobusów i zmiana ich rozkładu jazdy po to, by rozładować szczyt poranny. Zdarza się bowiem, że uczniowie i studenci z okolic Wojcieszyna czy Wierzbina, dojeżdżający na zajęcia do Warszawy, nie mieszczą się w autobusach. Sama znam kilka przypadków, gdy młodzi ludzie musieli rowerami dojeżdżać do Borzęcina, aby zmieścić się w porannym autobusie. Jest to przykre, że uczniowie z tych okolic nie mogą w godziwych warunkach dojeżdżać do szkół. Autobus przepełniony jedzie już od Leszna. Potrzebna jest zatem większa ilość kursów porannych i tę sprawę w najbliższej przyszłości będę starała się załatwić.
Problemy z komunikacją występują także w Mariewie, a do Budy, do której prowadzi tylko droga gruntowa, nie ma w ogóle komunikacji. Jeżdzi tam tylko autobus szkolny, który przywozi dzieci do szkoły w Borzęcinie. Mamy już plany rozwiązania tej sytuacji jeśli chodzi o Mariew, ale pewne ustalenia jeszcze trwają. Podpiszemy prawdopodobnie porozumienie międzygminne i razem z ościennymi samorządami uporamy się z tym problemem.

- Jakie jeszcze sprawy wymagają rozwiązania w Pani rejonie?
- Spraw takich jest wiele. Np. przy ul. Królowej Marysieńki w Wierzbinie przebiega głęboki rów melioracyjny, trzeba zabezpieczyć go jakąś barierą. Jako radną boli mnie także to, co obserwuję wiosną na łąkach. Co roku wypalane są trawy i zwłaszcza kiedy jest sucho, ogień pozostawiany bez kontroli stanowi poważne zagrożenie zarówno dla puszczy, jak i dla dobra wielu ludzi, nie mówiąc już o zniszczeniu ekosystemu łąkowego. Bulwersuje mnie również ilość śmieci pojawiających się w rowach. Są to przeważnie odpady pobudowlane. Widzę, że w naszej gminie powstaje wiele nowych domów, ale jeśli kogoś stać na budowę - to powinien znaleĄć jeszcze kilka złotych na wywiezienie gruzu i śmieci. Mamy szczęście mieszkać w pięknej gminie, zadbajmy zatem o estetykę i nie niszczmy jej bezmyślnym działaniem. Warto by w przypadku wykrycia sprawcy zaśmiecania okolicy, nałożyć na niego specjalną karę - aby oprócz grzywny wykonał dla gminy jakąś pracę estetyczną - np. posadził kwiaty...

- Czym zajmuje się ostatnio Komisja, której Pani przewodniczy?
- W związku ze zmianami prawa dotyczącego działania samorządów zajęliśmy się sprawami organizacji pozarządowych. Temat ten wiąże się z zagadnieniami dotyczącymi: sportu, kultury i opieki nad dziećmi niepełnosprawnymi, które na bieżąco realizujemy w gminie. Aby sprostać wymogom nowej ustawy, wypracowaliśmy specjalny program współpracy z organizacjami pozarządowymi. Na jego podstawie Wójt Gminy rozpisał konkurs poświęcony realizacji zadań publicznych, do którego przystąpił m.in.: KS "Naprzód" Zielonki wraz ze szkolnymi UKS-ami. Powstały także dwa stowarzyszenia przy szkołach podstawowych -Towarzystwo Muzyczne im. Kazimierza Wiłkomirskiego w St. Babicach i Stowarzyszenie Kulturalne "Kotwica" przy ZSP w Borzęcinie.
Naszej komisji bliskie są również zagadnienia dotyczące osób niepełnosprawnych. Na bieżąco współpracujemy z Ośrodkiem Rehabilitacyjno- Terapeutycznym w Bliznem Jasińskiego. Jesteśmy zadowoleni z jego pracy. To dzięki niemu nasza społeczność jest otwarta na potrzeby ludzi niepełnosprawnych, a chore dzieci nie są izolowane i mają wśród nas swoje miejsce. Integracyjny Dzień Dziecka, który odbędzie się już niebawem, jest tego miłym przejawem. Komisja uczestniczy także w pracach dotyczących Programu Promocji Zdrowia. Zależy nam na tym, aby jak najwięcej ludzi mogło z niego skorzystać.

- Jak Pani ocenia tegoroczny budżet, a zwłaszcza ilość środków finansowych przeznaczonych na oświatę i kulturę?
- Uważam, że są one wystarczające. W tym roku dystrybucja środków jest nieco inna niż przed laty, ponieważ wiąże się z koniecznością przeprowadzenia konkursów. Jednak w czasie dyskusji podczas posiedzeń naszej komisji, wszyscy zaakceptowali budżet. Również dyrektorzy szkół wyrazili o nim pozytywną opinię, a wiem, że w placówkach szkolnych będzie się przeprowadzało różnorodne prace. W SP w St. Babicach zostanie ocieplony budynek, w przedszkolu będą wymieniane okna. W ZSP w Borzęcinie planuje się remont dachu.

- Jak z punktu widzenia przewodniczącej komisji postrzega Pani poziom naszej oświaty?
- Jest to sprawa, która bardzo leży mi na sercu. Jestem przecież nauczycielką. Sądzę, że nie mamy się czego wstydzić. Dobrze rozwiązaliśmy problem dowozu dzieci do szkół, co sprzyja ich bezpieczeństwu i odpowiedniej frekwencji w placówkach o światowych. Nauczyciele stale podnoszą swoje kwalifikacje, uczestniczą w szkoleniach i warsztatach przedmiotowo - metodycznych. Mamy dziś 4 stopnie awansu zawodowego - są to nauczyciel: stażysta, kontraktowy, mianowany i dyplomowany. Wiele osób kończy dodatkowe kursy doszkalają ce i bierze udział w radach samokształceniowych. Nauczyciel jest zatem osobą, która nie tylko uczy innych, ale musi stale pracować również nad sobą. To specyfika naszego zawodu. Staramy się także dbać o wyposażenie w pomoce naukowe. Ostatnio sprawdzaliśmy we wszystkich szkołach dostęp uczniów do technologii komputerowej i informatycznej. Przoduje w poziomie sprzętu Gimnazjum w Koczargach - są tam 2 klasy komputerowe, i ZSP w Borzęcinie, gdzie również mamy dobrze wyposażoną pracownię komputerową, trzeba wymienić natomiast część sprzętu elektronicznego w SP w St. Babicach.

- Komisja wizytowała podobno bibliotekę gminną?
- Tak, byliśmy tam na początku br. Biblioteka mieści się w pomieszczeniu usytuowanym w podziemiach babickiej podstawówki i już dawno zamierzaliśmy przenieść ją gdzie indziej. Dotąd były jednak inne potrzeby. Po ostatniej wizycie stwierdziliśmy, że księgozbiory się nie mieszczą, a przybywa przecież nowych tytułów. Z ubiegłorocznego budżetu przeznaczono około 15 tys. zł na zakup publikacji. Gdzie pomieszczą się nowe książki? Chcielibyśmy, aby w ramach przewidywanej modernizacji Ośrodka Zdrowia w St. Babicach w rozbudowanym budynku znalazła się nowa biblioteka. Być może będzie skomputeryzowana - podobnie jak w Gimnazjum w Koczargach. Stworzenie odpowiednich warunków dla rozwoju czytelnictwa jest ważne zwłaszcza dziś, w dobie dynamicznego rozwoju multimediów. One jednak nie rozwijają ludzi w takim stopniu jak wartościowa literatura.

- Niektóre osoby twierdzą, że młodzież nie znajduje dla siebie interesujących zajęć w naszej gminie i dlatego włóczy się bez celu wieczorami. Co Pani o tym sądzi?
- Jest to szerszy problem i zjawisko ogólnospołeczne. Są takie osoby, które właściwie niczym się nie interesują. Czasami przesiadują w godzinach wieczornych pod Urzędem Gminy, piją piwo i z upodobaniem brudzą ściany odbijając na nich ślady butów. Dla nich żadna z naszych ofert nie będzie atrakcyjna. Podobne grupy wałęsają się w innych miejscowościach i nawet w Warszawie, w której na brak zajęć nie można przecież narzekać. Na szczęście jednak, większość młodzieży ma inne spojrzenie na życie.
Życie kulturalne gminy realizuje się przy każdej z naszych placówek szkolnych. Oferują one szeroki zakres zajęć pozalekcyjnych, zarówno przedmiotowych jak i artystycznych - np. zajęcia muzyczne, teatralne, taneczne. Wiele z nich odbywa się nieodpłatnie. Przy każdej ze szkół działają UKS-y. Młodzież ma możliwość uprawiania sportu i odnosi w wielu dziedzinach sukcesy - jak chociażby w piłce nożnej, w piłce ręcznej i badmintonie.
Nowo powstałe stowarzyszenia kulturalne również wychodzą z interesującymi propozycjami. Ponadto w ZSP w Borzęcinie przeprowadza się akcję szkoły "otwartych drzwi". Udostępniamy zainteresowanym naszą placówkę w soboty. Dzieci i odrośli przychodzą pograć w tenisa, korzystają także z boiska. Obiektem opiekują się wtedy działacze borzęcińskiego UKS-u.
Sądzę, że sprawa zagospodarowania sił witalnych młodzieży jest zagadnieniem otwartym. Komisja Oświaty chętnie podejmie współpracę z osobami, które mają jakieś ciekawe propozycje i chciałyby włączyć się do działania. Jeśli pojawi się dobry pomysł, można wygospodarować nawet jakieś Środki na jego realizację. Co jednak zrobić, gdy nie ma żadnej woli działania, panuje społeczny marazm, a pojawiają się tylko same głosy krytyki? Wszystkich zainteresowanych tym tematem zapraszam na posiedzenia Komisji Oświaty lub sesję Rady Gminy. Listy w tej sprawie można kierować również do redakcji "Gazety Babickiej", która popiera wszystkie dobre inicjatywy.

- Czy zechciałaby Pani skomentować to, co dzieje się podczas obrad sesji Rady Gminy? Nie ma zgodności wśród radnych co do wielu kwestii, nawet budżet został oprotestowany.
- Myślę, że na tym właśnie polega demokracja. Nie zawsze musimy się zgadzać, dość, że większość radnych dochodzi do porozumienia, a przeciwni (właściwie wszystkiemu) są tylko nieliczni.

- Ich głos jest jednak widoczny, nie tylko w internecie...
- Sądzę, że ekstremalnych działań nie warto komentować. One są przejściowe i ulotne, tak jak burza, która czasem odzywa się grzmotem, czasem coś zniszczy, ale po niej zawsze pojawia się słońce. Na tę okoliczność nasuwa mi się piękne polskie powiedzenie: róbmy swoje mimo nagan i przytyków, bo nikt nie zadowoli złośliwych krytyków. A przed nami wiele jest jeszcze do zrobienia.

mł.

ostatnia aktualizacja - 25.01.2014;    webmaster     Stronę od 20.06.2004 odwiedzono - razy