Dzisiaj jest sobota 24 października 2020 r. imieniny Marty, Marcina, Rafała
Spis treści
Z Gminy | Z urzędów | Z terenu
Kto mieszka w wodzie i ściekach? - O kontroli NIK
Unijny wachlarz możliwości - rozmowa z Marcinem Zającem
Z sesji Rady Gminy
Trzeba kontynuować podjęte działania - NIK przyznaje rację Eko-Babicom
Zmiana przeznaczenia gruntów w naszej gminie
Z prac Spółki Wodnej
Współpraca Samorządów
Temat miesiąca
Bezpieczne życie
Bezpieczna gmina
Nowa Komenda Policji - być może już za dwa lata
Basen pnie się w górę!
Wolontariat - krok w kierunku człowieka
Mieszkańcy naszej gminy
Złoty Medal Polagry dla Stanisława Karpińskiego
Byłem w Iraku - wyznał nam Stefan Jung
Noblista z Babic!
Sport
Nasi Piłkę kopią
Do pobrania
gazeta w wersji pdf
Kontakt

 

Adres redakcji:
05-082 Stare Babice, ul. Rynek 32,
tel. 22 722-92-08, 604-881-527

Redaktor naczelny:
Marcin Łada,
Sekretarz redakcji:
Karolina Gwarek
e-mail: redakcja.babice@gmail.com

Wydawca:
Gminna Biblioteka Publiczna
w Starych Babicach,
05-082 Stare Babice; ul. Polna 40
tel. 22 722 92 77
e-mail: bibbab@interia.pl

NUMER KONTA WYDAWCY:
WBS o/Stare Babice
37 8015 0004 3015 0734 2030 0001


Zapraszamy do ogłaszania się na łamach Gazety Babickiej
Wszystkie uzyskane środki z reklam wspomagają budżet Gminnej Biblioteki i są wykorzystywane do uzupełniania księgozbioru i audiobooków.

 

 

Gazeta Babicka 10/2004

Pomagam młodszej siostrze w odrabianiu lekcji, pomagamy babci robić zakupy, opiekuję się chorym ojcem, pomogłem koledze znaleźć pracę... "Pomagać" - odmieniamy ten czasownik przez wszystkie sytuacje życia. Ale najczęściej, gdy chodzi o członka rodziny, przyjaciela czy osoby, które nam pomogły bądź kiedyś mogą to zrobić. A przecież obok żyje ktoś, kto też może potrzebować naszej fizycznej pomocy czy psychicznego wsparcia. Rzadko myślimy o tym, zapatrzeni w terminarze spotkań. Trudno uwierzyć, że wystarczy tylko godzina naszego czasu tygodniowo, aby odmienić czyjeś życie.

Bezpłatne, świadome i dobrowolne działanie na rzecz innych, wykraczające poza więzi rodzinno - koleżeńsko - przyjacielskie nazywa się wolontariatem. Nie jest to działalność dla wybranych - wolontariuszem może być każdy, w każdej dziedzinie życia społecznego, tam, gdzie taka pomoc jest potrzebna. Z pomocy tej może korzystać każdy, niezależnie od statusu materialnego.
W naszej gminie również żyją osoby starsze, niepełnosprawne, są rodziny, w których dzieci nie radzą sobie z odrabianiem lekcji. Są też zapewne tacy, którzy mają w sercu miejsce dla drugiego człowieka...
Wkrótce interesy obu tych grup mogą zostać zaspokojone za sprawą działalności wolontarystycznej. Jej organizowaniem zajęły się Władze Gminy i GOPS, a pomysłodawczynią jest młoda mieszkanka Babic. We wrześniu w Urzędzie Gminy odbyło się spotkanie, podczas którego dyrektor Centrum Wolontariatu Dariusz Pietrowski i Agnieszka Jasińska - koordynator wolontariatu na Żoliborzu opowiedzieli o swoich doświadczeniach w tej pracy. Wśród zaproszonych gości znaleźli się m.in. z-ca wójta Jolanta Stępniak, dyrektorzy szkół, pedagodzy, pielęgniarki i pracownicy GOPS.
- W naszej gminie jest wiele osób, które robią coś bezinteresownie na rzecz innych - powiedziała Alicja Napurka, kierownik GOPS. - Działa ZHP w St. Babicach, koła PCK w Koczargach, TPD w Borzęcinie i jestem pewna, że ich członkowie mogliby się aktywnie przyłączyć do wolontariatu. Myślimy o przygotowaniu pomocy osobom starszym, niepełnosprawnym i dzieciom w odrabianiu lekcji. Wszystko jednak zależeć będzie od pomysłowości osób, które się zgłoszą i od zapotrzebowania, deklarowanego przez mieszkańców.
W GOPS została zatrudniona osoba odpowiedzialna za organizację wolontariatu - tzw. koordynator, Bożena Marczak. Zajmie się ona rekrutacją wolontariuszy, prowadzeniem ich kart. Z każdym wolontariuszem zostanie zawarta umowa na czas pracy, będzie on też objęty ubezpieczeniem zdrowotnym, jeżeli takowego nie posiada, oraz od nieszkodliwych wypadków.
- Wystarczy zrobić jeden krok w kierunku drugiego człowieka, a zaczynamy widzieć więcej, zauważać potrzeby innych, uwrażliwiać się na nie - mówi Elżbieta Znyk - wolontariuszka z Latchorzewa, współorganizatorka tworzenia wolontariatu w Gminie. Pomysłodawczynią rozpropagowania tej działalności na naszym terenie jest jej podopieczna - Anna Szczecińska - chora na stwardnienie rozsiane, która sama nie może wszystkiego dopilnować. Ale to ona dzwoniła do Centrum Wolontariatu, doprowadziła do pierwszego spotkania w tej sprawie w Urzędzie Gminy rok temu.
- Przyszłam z naszym pomysłem do GOPS, bo pracownicy socjalni mają najlepsze rozeznanie w sytuacji życiowej czy materialnej mieszkańców - mówi Pani Elżbieta.- Pomoc wolontarystyczna w naszej gminie będzie miała inny charakter niż np. w Warszawie. Nie ma u nas raczej osób starszych, które mieszkają zupełnie samotnie. Najczęściej rodziny opiekują się dziadkami, a i więzi sąsiedzkie są silniejsze niż w mieście, gdzie każdy żyje dla siebie.
- Wydaje mi się, że każdy ma w życiu etap pewnej stabilizacji zawodowej, osobistej i wtedy zaczyna się zastanawiać, że może warto się podzielić z innymi tym jabłkiem, które ma. Taka myśl przez pewien czas dojrzewała we mnie, ale dopiero gdy miałam kłopoty osobiste, zaczęłam coś robić dla innych. To był impuls. Trzy lata temu po prostu wsiadłam w samochód i pojechałam do Warszawy do Centrum Wolontariatu. Byłam zaskoczona, gdy dowiedziałam się, ile jest możliwości działalności wolontarystycznej. Wystarczy mieć odrobinę chęci i wolnego czasu, a można poświęcić go dzieciom, starszym, chorym czy nawet pracy administracyjnej czy organizacyjnej.
Każdy znajdzie coś dla siebie. Jest bardzo ważne, że taka praca nie ma charakteru przymusu, bo to wolontariusz wybiera kiedy i jak chciałby pomagać.
Praca w wolontariacie musi dawać spełnienie i przyjemność, wolontariusz powinien czerpać ze swych zajęć siłę. Bo tak naprawdę, pracując dla innych więcej zyskujemy niż dajemy.
Przeglądając kartoteki osób potrzebujących pomocy, uświadomiłam sobie, jakie jest morze ludzkiej samotności w mieście. Nigdy nie zapomnę, że np. jedna kobieta prosiła, aby ktoś przychodził umyć jej plecy. Wśród zgłoszeń znalazła się karta Ani, która mieszkała bardzo blisko mnie. Dziewczyna chorowała na stwardnienie rozsiane i potrzebowała, aby ktoś ją czasem gdzieś zabrał czy zwyczajnie porozmawiał. Obawiałam się, że nie spodobam się dziewczynie - byłam przecież w wieku jej mamy. Ale od razu przypadłyśmy sobie do gustu. Dopóki pozwalał jej stan zdrowia, jeździłyśmy na kawę czy zakupy. Moim drugim podopiecznym jest Krzyś, któremu towarzyszę w drodze na zajęcia do Ośrodka w Bliznem.
W pracy wolontarystycznej przychodzą też trudne momenty, kiedy stajemy bezradni wobec cierpienia, nie możemy zrobić zbyt wiele dla podopiecznego. Ale możemy dać swoją miłość i troskę... Wolontariuszem jest każdy, kto działa dobrowolonie i ochotniczo dla innych, tak jak Pani Jola Borowa, która od 9 lat związana jest z Ośrodkiem Terapeutyczno - Rehabilitacyjnym w Bliznem Jasińskiego. Angażuje się we wszystkie przygotowywane przez Ośrodek imprezy. Piecze ciasta, wykonuje prace plastyczne, kiedy trzeba dzwoni i załatwia różne sprawy. Taka działalność organizacyjna jest niezastąpiona. Jak sama przyznaje, dzięki zaangażowaniu rodziców i pracowników Ośrodka, atmosfera tam jest wyjątkowa i łatwiej radzić sobie z chorobą dziecka. Córka Pani Joli przez 9 lat też uczęszczała na zajęcia. Teraz nie wymaga już takiej opieki, ale matka nadal uczestniczy w życiu placówki.
W ostatnich czasach zapanowała w Polsce swego rodzaju moda na wolontariat, która przyszła do nas z Zachodu. W dobrym tonie jest być wolontariuszem i zwiększa się zainteresowanie tą działalnością. Już ponad 3 miliony dorosłych Polaków jest wolontariuszami w organizacjach pozarządowych lub w instytucjach. Tymczasem np. 40% pracujących kobiet i mężczyzn w Danii jest wolontariuszami, co czwarty mieszkaniec Belgii jest ochotnikiem, holenderscy wolontariusze pracują przez 0,5 miliarda godzin rocznie, w Niemczech 3,7 miliony wolontariuszy pracuje w szkołach i przedszkolach. Polacy są jeszcze zbyt mało uwrażliwieni na innych, nie wiedzą jak niewiele potrzeba, aby komuś pomóc, fizycznie czy duchowo. Może dzięki takim akcjom tworzenia sieci pomocy wolontarystycznej jak w naszej gminie, liczba osób, które oddadzą swój czas i umiejętności innym wzrośnie. Bo wielu z nas ma w sobie altruistyczny potencjał, z którego nawet nie zdaje sobie sprawy...

ak





ostatnia aktualizacja - 25.01.2014;    webmaster     Stronę od 20.06.2004 odwiedzono - razy