Dzisiaj jest sobota 15 sierpnia 2020 r. imieniny Marii, napoleona, Stelii
KULTURA

 

 

WIADOMOŚCI KULTURALNE


1.06. 2011

"Dziecię Europy" - kim jest?
Rozmowa z laureatką II Powiatowego Konkursu Literackiego "Czesław Miłosz i jego twórczość"

Chciałabym być przede wszystkim, "aktorem misjonarzem".
Kimś, kto chce coś zmienić, pokazuje historię,
"cichą prawdę", której nikt nam nie odbierze…


Każdy konkurs budzi emocje wśród jego uczestników. Czasem duch rywalizacji ciąży zbytnio nad jego atmosferą, ale tego wcale nie dało się odczuć w Koczargach. Cała część konkursowa przypominała romantyczny spektakl, w którym aktorzy jak cienie przechodzą przez salon starego poety niosąc strzępy jego zachwytów i niepogodzeń wprost do serca widzów. I nie można się było oprzeć wzruszeniu...

Mnie szczególnie poruszył wiersz "Dziecię Europy" w przemyślanej stylistyce recytacji Aleksandry Walczuk - zwyciężczyni konkursu. Poprosiłam ją o rozmowę.

B.B. Co cię skłoniło do wyboru tak trudnego utworu?
A.W. Dlaczego ten wiersz? Chyba dlatego, że jest bardzo prawdziwy, dokładnie obrazuje to, w jakich czasach żyjemy, i to jak bardzo lubimy kłamać i manipulować innymi. Wiersz który wybieram, musi najpierw mnie zachwycić, ja muszę się w nim pierwsza "zakochać". Jeśli ja go nie "czuję" to będzie męczący dla słuchacza.

B.B. Co bardziej lubisz - czytać wiersze dla siebie, czy recytować je dla publiczności?
A.W. Uwielbiam poezję, najbardziej Haliny Poświatowskiej, sama zresztą próbuję troszkę pisać, ale to trudne. Mam masę tomików w domu, często czytam, wzruszam się, denerwuję, zachwycam albo rozczarowuję się. Jednak to jest zupełnie coś innego, niż recytacja. Gdy mówię dla publiczności chcę sprawić , by poczuli to samo co ja w momencie czytania, a to bardzo trudna sztuka. Trzeba słuchacza wprowadzić w zupełnie inny świat, świat którego nie zna, który muszę mu go "narysować" w czasie paru minut. Najcudowniejszym momentem są łzy w oczach widza, gdy czuję, że przeżywa to tak jak ja, że rozumie... To taka zabawa słowem, którą polecam każdemu.

B.B. Kto cię wspiera, komu chcesz podziękować?
A.W. Największe podziękowania i ogromne oklaski należą się mojej instruktorce teatralnej, Marzenie Kozłowskiej. To niesamowita kobieta, która włożyła we mnie kawał swojego serca i ciężkiej pracy. Myślę, że pokazała mi coś (teatr i scenę), co jest piękne i z czym ściśle wiążę swoją przyszłość. A jeśli chodzi o wsparcie to oczywiście kochani rodzice, którzy są moimi największymi fanami i na których zawsze mogę liczyć. Nie mogę pominąć mojej nauczycielki języka polskiego: Pani Danuty Załuskiej, która poświęca swój czas, by towarzyszyć i wspierać mnie podczas konkursów. Mam oczywiście wspaniałych przyjaciół, w szczególności Justynkę i Jędrzeja, o nich muszę wspomnieć.

B.B. Co jest dla Ciebie największą nagrodą?
A.W. Oczywiście cieszę się z uznania ludzi i wszystkie miłe słowa są dla mnie ważne. Ale dopiero łzy radości w oczach rodziców, braci i przyjaciół są najcudowniejsze. Tego naprawdę nie zastąpi żaden medal i statuetka.

B.B. Przyznaj się, ile konkursów tego typu jest za Tobą?
A.W. Ojoj, mam ich wiele na koncie. Ale tu właśnie, w Koczargach, poczułam się najbardziej doceniona, za co serdecznie dziękuję. Dziś jest się bardzo trudno przebić, żyjemy w dziwnych czasach gdzie często ocenia się to co widać, nie to co jest. To jest bardzo niesprawiedliwe, ale na szczęście nie zawsze się tak dzieje. Byłam na wielu castingach, przesłuchaniach i szczerze mówiąc straciłam wiarę w siebie, ale ten konkurs bardzo mnie podbudował.

B.B. Jak myślisz - co będzie dalej?
A.W. Mam wielkie marzenia i ambitne plany, ale nie wiem co z nich wyjdzie. Świat który sobie wybieram ma bardzo krętą drogę i owszem - jest usłany różami, ale te róże mają kolce. Kocham teatr, i to co dzieje się na scenie - bo to jest magiczne. Chciałabym być przede wszystkim, jak to określa moja instruktorka "aktorem misjonarzem". Kimś, kto chce coś zmienić, pokazuje historię "cichą prawdę", której nikt nam nie odbierze. Jestem jeszcze młodziutka, ale mam nadzieję, że właśnie teatr będzie tym, co się nie zmieni, co zostanie na stałe w moim życiu.

B.B. Podoba mi się twoja misja. Życzę Ci na tej krętej drodze drogowskazów w samą porę i dużo światła. Gratuluję raz jeszcze zwycięstwa w naszym konkursie.

Rozmawiała: Beata Bethke

 

powrót

OGŁOSZENIA


KONKURSY

Babickie Ogrody 2013

wynniki

Pocztówka Jubileuszowa


FOTOGRAFICZNY
Nakręcone Mazowsze

FOTOGRAFICZNY

KPN w Obiektywie



Gminna
Biblioteka Publiczna
w Starych Babicach
zaprasza




Centrum Kultury IZABELIN

zaprasza
LINKI

ostatnia aktualizacja -16.01.2014;    webmaster     Strona od 20.06.2004 odwiedzona - razy     site map
QR Code jest zarejestrowanym znakiem handlowym DENSO WAVE Incorporated.